Dwie reakcje: strach i lęk

W październiku, miesiącu, w którym Amerykanie tak hucznie świętują Halloween i na każdym rogu można spotkać straszące kukły, chciałam poruszyć temat dotyczący dwóch reakcji autonomicznego układu nerwowego: strachu i lęku.

Obie reakcje hamują nas w stawianiu odważnych kroków oraz podejmowaniu posuwających naprzód decyzji. Dr. Karen Horney w swoim eseju „Strach i lęk” pokazuje różnice między tymi pojęciami. Definiuje ona strach jako prawidłową reakcję na konkretny, widoczny i namacalny sygnał. Lęk natomiast, jest oparty o subiektywne i indywidualne kryteria. Może być powiązany z nieuświadomionymi doświadczeniami z przeszłości. W przypadku lęku niezależny obserwator może nie zauważyć żadnego niepokojącego sygnału. Natomiast, osoba doświadczająca lęku wierzy, że jego przyczyny są prawdziwe i z jej perspektywy mogą być nawet namacalne. W przypadku pracy z krytykiem wewnętrznym prawie zawsze mamy do czynienia z lękiem, czyli reakcją na nieistniejące w rzeczywistości bodźce. Właśnie z tej przyczyny w LockLuck zastosowano procedurę skoncentrowaną na pracę z nieuświadomionym lękiem a nie strachem. Podczas pracy z klientem możesz zauważyć jak poziom lęku spada w miarę realizacji procesu. Jedna z klientek opisuje to doświadczenie takimi słowami: „Kiedy zaczynałam sesję byłam cała spocona a serce waliło mi jak szalone. Strasznie się bałam tego co mnie spotka, bo przecież krytyk wewnętrzny to nic przyjemnego. W miarę kolejnych pytań i pracy z obrazami oraz sentencjami zaczęłam czuć się coraz bardziej rozluźniona i spokojna. Najpierw uspokoił się mój oddech, a później mogłam się lepiej skoncentrować na krokach jakie chcę podjąć. Doświadczenie spotkania mojego krytyka spowodowało, że patrzę teraz na niego jako na mojego opiekuna a nie przeciwnika. Zastanawiam się, jak długo bałabym się sama siebie gdybym nie skorzystała z możliwości odkrycia drugiej strony krytyka.”